Shop Mobile More Submit  Join Login
Nawie by Swietopelk Nawie by Swietopelk
Tam gdzie gaśnie dzień, zapach mroku wieczny jest.

The summer is not over yet, but already I can feel a cold, piercing autumn wind in the night. That sensation brought me back some memories from the last year's ritual of Dziady. The ritual's purpose is to gather lost souls called nawie, and by guiding them with candle light show them the way to disperse in a happy afterlife, so that they can be reborn. The memories of that ritual is what inspired this piece.
Add a Comment:
 
:iconheavymouse:
HeavyMouse Featured By Owner Sep 30, 2016
Wow, so beautiful, I can't take my eyes off <3
Reply
:iconhermafrodite:
hermafrodite Featured By Owner Aug 16, 2016  Hobbyist Photographer
i like the themes here
Reply
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 16, 2016  Student Digital Artist
Thanks!
Reply
Flagged as Spam
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 14, 2016  Student Digital Artist
Tak, na serio. Masz rację że nie jestem fanem duchowej pustyni, a dziecinne podziały na czarny i biały mi nie leżały odkąd byłem mały (joł). Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku, ale to co tu było przed krzyżem się po prostu lepiej wiąże z miejscową przyrodą i jej cyklami. No chyba że się całe życie śmierdzi w mieście, to wtedy pustynia rzeczywiście pasuje, nie licząc pór roku. Wolę jak mój czas płynie kołem i cyklem a nie linią od bólu, przez większy ból, do nagrody albo kary, wolę korzystać z życia niż bać się że mnie po śmierci patologiczny wszechmogący tatuś stłucze pasem. Słońce, wiatr, niebo, drzewa, rzeki istnieją dość namacalnie, a pokładanie w nich swojej duchowej potrzeby daje mi więcej szczęścia niż zimny kamień budowli i wieczne umartwianie się. Nie pasuje mi pielęgnowanie w sobie poczucia winy i tego, jak ci co je we mnie hodują chcą mnie nim kontrolować. Żyję w zgodzie ze sobą i między innymi rozkopaniu korzenia to zawdzięczam.

Ale to tylko filozofia. Żeby było śmieszniej ze względu na pewne perenomral actyviti co mnie spotkało rok temu jestem raczej animistą, co się w dawne (a nawet dużo starsze niż garnki i motyki) wierzenia jak najbardziej wpisuje.
Reply
Flagged as Spam
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 16, 2016  Student Digital Artist
Dobrze, że reinkarnacja nie jest tak prostacka :P

A widzieć widziałem nie białą łanię, a czarny cień. Cień który wlókł się za moją dziewczyną, a wcześniej jej rodziną od pokoleń i sukcesywnie zabijał ludzi, ma na koncie przynajmniej sześć zgonów "w niewyjaśnionych okolicznościach", nawet sekcje nic nie wykazały za bardzo. Moja dziewczyna widziała go od dziecka jako czarnego psa, który regularnie śnił jej się, wyciągając ją za głowę przez okno. Cień był człowiekiem który umarł w zazdrości i nie chciał się przez to rozpłynąć i ulepić w inną duszę na nowo, tylko uparcie zostawał w swojej formie, mszcząc się. Na pomoc przyszła pewna widząca spotkana w Norwegii, która wiedziała o nas rzeczy których jej nie zdradziliśmy i powiedziała jak sobie z takim problemem poradzić. Choć jej rada pomogła, to nie rozwiązała sprawy do końca, dopiero cytowanie słów Jezusa pomogło. Ironio, choć my oboje katoliccy nie jesteśmy, ten upiór był wręcz dewotą. Przyjął przeprosiny i od tamtej pory nas nie nękał. Pewnie nawet nie wiedział że nie żyje i nie pamiętał kim był za życia. Została tylko czysta zawiść.
Reply
Flagged as Spam
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 17, 2016  Student Digital Artist
Nie podoba mi się jak się na pustyni radzi z duchowymi problemami. Przepędza się je na siłę, bije, opluwa i wygania, ale to jak zamiatanie gówna pod dywan, bo choć na chwilę daje spokój, to potem rodzi tylko więcej nienawiści. Szkoda że Jezus nie nauczył ludzi z duchami postępować tak jak uczył z ludźmi, bo ludzi to rozpuszcza, ale zagubionym duszom pomaga rozpierzchnąć się i znaleźć spokój.

W Norwegii byłem akurat w innym celu, a z widzącą się spotkałem przez coś, co wyglądało jak przypadek (choć pewnie nim nie było). Temat jak to zwykle u mnie przy takich ludziach wyszedł też naturalnie. 15 minut rozmowy i gadam z człowiekiem jakbym go znał od co najmniej 15 lat. A egzorcyści byli wzywani wiele razy na przestrzeni lat.

Jak chodzi o reinkarnację, to z moich doświadczeń wynika że dusza jest bardziej elastyczna niż nasze ciało. Bytując w ciele przybiera jakoby kształt osoby, w dzieciństwie jest jeszcze nieokreślona, ale z wiekiem coraz bardziej się do niej przywiązujemy i nadajemy jej nasz kształt (chodzi głównie o kształt osobowości). Ale dusza nie jest odrębna od świata, duchowa energia jest jak powietrze i jest wszędzie, tak jak Europejczycy lubią pogańsko panteistycznie opisywać Jahwe (bo im facet w niebie nie pasuje zwyczajnie). A naszą osobą robimy w tej energii odcisk, tak jak idąc po piasku zostawiamy ślady. Kiedy ciało obumiera, odcisk zostaje, dodatkowo często pielęgnowany przez wspomnienia innych (im więcej w nich emocji, tym mocniej). Więc są dwie opcje. Albo odcisk na siłę jest trzymany po śmierci i wtedy powstają cieniste byty, albo pozwalamy mu się rozmyć (przynajmniej do pewnego stopnia) i dusza dołącza do wszechbytu. Czasem ludzie dostają kawałki odcisków innych dusz, czasem dusze w swojej całej okazałości, dlatego reinkarnacji są różne stopnie. Wcielić się można w jedną konkretną osobę, w wiele naraz, albo w nikogo. Gorzej, jak dusza po śmierci zostaje sobą. Często nie wie że nie żyje i wtedy nawiedza rodzinę lub innych ludzi, czasem w snach albo na jawie i szuka pomocy. Najgorzej jak zostaje w swojej postaci bo zmarła z silnymi uczuciami w sobie, zwykle negatywnymi - gniewu, zazdrości, zawiści, czy nienawiści. Wtedy nie może dołączyć do ogółu póki jest tymi emocjami napięta, nie może się rozpierzchnąć, a na świat żywych może wywierać wpływ, czasem fatalny. Staje się w końcu tym, co wiele kultur określa demonami, może stać się w tym tak mocna, że nawet przejmuje ciała żywych, a najczęściej żeruje na ich smutku i strachu.
Reply
Flagged as Spam
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 25, 2016  Student Digital Artist
Dusza naszego świata nie jest jak Elder God. Koło dusz istniało i bez niego, a on siedział na nim jak nowotwór i czerpał z niego życiodajną moc. Rozrastał się jak rak, a cały świat był przez niego skażony. U nas tak to nie działa, dusza naszego świata, koło dusz nie ma istoty na niej siedzącej (chyba, że Jahwe istnieje faktycznie) i to prędzej zamknięci duchowo ludzie są rakiem na niej, a prym w zamykaniu ludzi na tę sferę wiedzie Chrześcijaństwo. Nawet sam krzyż symbolizuje pieczęć. Znakiem krzyża zamyka się prastare studnie mocy (na szczęście nie wszystkie, ale nie zdradzę miejsca tych, które znalazłem), zamyka się dusze na powrót do kręgu życia stawiając krzyże nad miejscem pochówku, zamyka się krzyżem nasze umysły, usta i serca w sakramentach. Owszem, człowiek zamknięty na sferę duchową jest bezpieczny od jej zagrożeń, ale spędzenie wieczności w ograniczonej, małej bańce - to dopiero niekończąca się pętla cierpień, zupełne zniewolenie. W tym momencie zniewolenie prawie całego świata. Odcięcie od tego co pierwotne, od swoich korzeni, od przeszłości, z której wynika to, kim jesteśmy. Prawie nikt dziś nie wie kim jest, nie czuje tego, nie może przypomnieć sobie poprzednich żyć i tym samym się odrodzić, kontynuując duchową schedę przodków. Pielęgnowanie w nas podziałów w myśl "dziel i rządź", abyśmy słabi i podzieleni byli bardziej podatni na doczesne wpływy i odcięci na rady naszych Dziadów.

A pętla nie dość, że kończy się, to jeszcze nie jest wcale pełna cierpień. Czy przez swoje życie cierpisz, czy też nie, zależy tylko od Ciebie. Z każdym zatoczonym kołem dusza staje się doskonalsza i pełniejsza o echa poprzednich żyć, aż w końcu dołącza czysta i wielka do duszy świata. Zresztą dołącza do niej za każdym cyklem, tylko może być wezwana z powrotem do nowego ciała. Najgorszym piekłem jest, gdy taka dusza zostaje na ziemi i błąka się szukając zemsty albo pomocy. A takim duszom egzorcyści nie pomagają, co do rabinów - nie wiem. Wystarczy mi, że znam starsze metody, mniej obce tej ziemi, o których wiem, że opierają się na zrozumieniu i pomocy.
Reply
(1 Reply)
:iconn-ivo-on:
N-ivo-on Featured By Owner Aug 12, 2016  Hobbyist General Artist
I like this one a lot :D There's just something behind it. Maybe its the fact there's a skelly there owo 
But its awesome :D
Reply
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 12, 2016  Student Digital Artist
Thanks! Definetly had a strike of inspiration with this one.
Reply
:iconn-ivo-on:
N-ivo-on Featured By Owner Aug 12, 2016  Hobbyist General Artist
Your welcome :D 

I can see why its awesome ;3
Reply
:iconmunchv:
MunchV Featured By Owner Aug 12, 2016
The painting is so realistic. It sends chills down my spine.

The orange lights or souls contrast beautifully against the blues.
Reply
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 12, 2016  Student Digital Artist
Thanks! I like when realism is used to show unreal things, and that was one of my goals ;)
Reply
:iconbhut:
bhut Featured By Owner Aug 11, 2016
Scary. Thanks for sharing.
Reply
:iconswietopelk:
Swietopelk Featured By Owner Aug 11, 2016  Student Digital Artist
My pleasure ;)
Reply
Add a Comment:
 
×




Details

Submitted on
August 11, 2016
Image Size
6.0 MB
Resolution
7000×4321
Link
Thumb
Embed

Stats

Views
828
Favourites
136 (who?)
Comments
20
Downloads
23
×